Dziecięce książki o śmierci

poniedziałek 30 października 2017
  • Są książki, które pomagają przebrnąć przez trudne, rodzinne sytuacje i w sposób delikatny zaznajomić dziecko z tematem śmierci (fot. materiały usmesmake.pl)
    Są książki, które pomagają przebrnąć przez trudne, rodzinne sytuacje i w sposób delikatny zaznajomić dziecko z tematem śmierci (fot. materiały usmesmake.pl)
  • Są książki, które pomagają przebrnąć przez trudne, rodzinne sytuacje i w sposób delikatny zaznajomić dziecko z tematem śmierci (fot. materiały usmesmake.pl)
    Są książki, które pomagają przebrnąć przez trudne, rodzinne sytuacje i w sposób delikatny zaznajomić dziecko z tematem śmierci (fot. materiały usmesmake.pl)
  • Są książki, które pomagają przebrnąć przez trudne, rodzinne sytuacje i w sposób delikatny zaznajomić dziecko z tematem śmierci (fot. materiały usmesmake.pl)
    Są książki, które pomagają przebrnąć przez trudne, rodzinne sytuacje i w sposób delikatny zaznajomić dziecko z tematem śmierci (fot. materiały usmesmake.pl)
Dzieci mają dziś nieco inne podejście do tematu śmierci niż maluchy sprzed trzydziestu lat. Często słyszymy jak tracą kolejne życia w grach komputerowych i w zabawie. Zwykle nie zastanawiają się nad tym, że konsekwencją takich działań w rzeczywistym życiu jest śmierć. Często też nie rozumieją co się tak naprawdę stało, kiedy odchodzi ktoś bliski.

Jeśli chcielibyśmy porozmawiać z dziećmi o śmierci, ale nie wiemy jak się do tego zabrać, jak zwykle na pomoc przychodzi nam literatura dziecięca.
Wbrew pozorom o śmierci można opowiadać na wiele sposobów.
Można na przykład w poetycki sposób snuć opowieść o oswajaniu śmierci za życia, tak jak zrobił to Wolf Elbruch w pięknie wydanej książce „Gęś, śmierć i tulipan”. Jest to historia gęsi, która pewnego dnia spotyka śmierć. Swoją śmierć. I pomimo początkowych obaw… zaprzyjaźnia się z nią. Finał tej książki jest niezwykle wzruszający, a temat śmierci przedstawiony godnie.
Można także bardziej dociekliwym dzieciom podsunąć książkę niezawodnej Pernilli Stalfelt, która jak nikt potrafi pisać (i rysować) o kłopotliwych tematach dość nieszablonowo. W swojej kolejnej książce łamiącej tabu „Mała książka o śmierci” w sposób szczegółowy i niepozbawiony poczucia humoru wyjaśnia po kolei jak z tą śmiercią jest. Że każdy żywy organizm rodzi się, starzeje i umiera. Że są różne rodzaje śmierci. Że ludzie zastanawiają się co jest po śmierci. Że śmierć dotyczy również dzieci. Dzieci dowiadują się czym jest pogrzeb i jak możemy żegnać się ze zmarłymi.
Są i takie książki, które poruszają tematy ważne dla dzieci „tu i teraz” -  jak śmierć dziadka czy ukochanego zwierzątka. Przykładami takich książek mogą być „Czy umiesz gwizdać Joanno?” znanego szwedzkiego autora książek dla dzieci Ulfa Starka, czy „Żegnaj , panie Muffinie!” Ulfa Nilssona. Pierwsza z nich opowiada wzruszającą historię chłopca i przybranego dziadka, ich krótkiej, acz niepozbawionej przygód przyjaźni oraz poczucia straty. Druga pozwoli oswoić się dziecku z żałobą po ukochanym zwierzęciu – jest historią świnki morskiej, tytułowego pana Muffina, który pewnego dnia czuje się źle, a ponieważ jest już dość stary wspomina swoje dobre życie, a potem umiera. W ostatnich dniach towarzyszy mu jego właściciel – chłopiec, który bardzo kocha swoją świnkę i w oswajaniu się z jej śmiercią pomagają mu pisane do pana Muffina listy.

Podsumowując - czy temat śmierci jest trudny? Raczej nie, wymaga jednak odpowiedniej oprawy (książka jest tu wielce pomocna), łagodnego nastroju (i rodziców, i dzieci), a przede wszystkim przekonania, że z naszymi dziećmi możemy rozmawiać na każdy temat.

*Autorka jest właścicielką księgarni internetowej dla dzieci www.usmesmake.pl

 

Kategoria: Recenzje książek