Historie zamiecione pod dywan

niedziela 8 października 2017
  • "Historie zamiecione pod dywan" to książka Anny Zimnowodzkiej wydana przez Kocur Bury (fot. Ewelina Zielińska)
    "Historie zamiecione pod dywan" to książka Anny Zimnowodzkiej wydana przez Kocur Bury (fot. Ewelina Zielińska)
  • "Historie zamiecione pod dywan" to książka Anny Zimnowodzkiej wydana przez Kocur Bury (fot. Ewelina Zielińska)
    "Historie zamiecione pod dywan" to książka Anny Zimnowodzkiej wydana przez Kocur Bury (fot. Ewelina Zielińska)
  • "Historie zamiecione pod dywan" to książka Anny Zimnowodzkiej wydana przez Kocur Bury (fot. Ewelina Zielińska)
    "Historie zamiecione pod dywan" to książka Anny Zimnowodzkiej wydana przez Kocur Bury (fot. Ewelina Zielińska)
  • "Historie zamiecione pod dywan" to książka Anny Zimnowodzkiej wydana przez Kocur Bury (fot. Ewelina Zielińska)
    "Historie zamiecione pod dywan" to książka Anny Zimnowodzkiej wydana przez Kocur Bury (fot. Ewelina Zielińska)
Pod dywan zamiata się to, co niewygodne. Tam zgarnia się różne okruchy, by stworzyć pozór porządku. Jakie historie może zamieść pod dywan dziecko? I czy w książce Anny Zimnowodzekiej na pewno chodzi o takie zamiatanie?

W pewnym sensie tak. Bohaterką książki jest Lilka, która ma w pokoju piękny dywan, a pod nim mnóstwo drobiazgów. Pod dywanem zgromadziła się już spora górka, a w każdym z siedmiu opowiadań Lilka sięga po coś, co znajduje się akurat tam. Gdy zagląda pod dywan świat zaczyna wirować, wyobraźnia płata figle i nasza bohaterka przeżywa różne przygody.

Sam pomysł z dywanem jest rewelacyjny, a pierwsze opowiadanie zaskakuje i angażuje nas w życie bohaterki. Nieco fantastyczne historie z pogranicza jawy i snu są pretekstem do opowiedzenia o tematach trudnych i ważnych. Dzięki obecności dywanu i odrobiny magii Lilka sama analizuje swoje błędy, dochodzi do licznych wniosków i pokazuje młodym czytelnikom, że nie zawsze dorosły musi wygłosić morał. Czasem warto samemu zastanowić się nad swoimi zachowaniami i ich konsekwencjami.

Przygody Lilki poruszają takie prozaiczne tematy jak ocenianie ludzi po pozorach, brak wyrozumiałości, zdrowe odżywanie czy pomaganie innym. Ostatnie opowiadanie pozostawia w czytelniku odrobinę niepokoju, gdyż zalany atramentem dywan zostaje oddany do pralni, a bohaterka zastanawia się czy nie straci swoich niezwykłych właściwości (mamy nadzieje, że dowiemy się tego jak najszybciej!).

Moją uwagę w trakcie lektury zwrócił bardzo ładny, literacki język opowiadań. Lilka, jako narratorka snuje historie pięknymi, pełnymi zdaniami, co bardzo mi się podoba. „Historie zamiecione pod dywan” to książka wydawnictwa Kocur Bury, które nie raz zaskoczyło nas ciekawą realizacją. W tym wypadku mamy duży format, twardą oprawę i przemyślany układ typograficzny. Na obu wyklejkach znajdziemy wizerunek dywanu Lilki, który na końcu książki jest…zachlapany atramentem. Ilustracje do książki narysowała Małgorzata Kwapińska, której styl świetnie współgra z klimatem opowiadań. 

„Historie zamiecione pod dywan” to kolejna propozycja od Kocur Bury, która dopracowana jest w każdej warstwie, a jej lektura sprawia taką samą przyjemność dzieciom i dorosłym. Polecamy ją do wspólnego czytania, bo rozmyślania Lilki udzielają się czytelnikom i zachęcają do ważnych rozmów w jesienne, deszczowe wieczory.

Kategoria: Recenzje książek