domowa biblioteczka

Po „Pupach, ogonach i kuperkach” oraz „Gębach, dziobach i nochalach” przyszedł czas na kolejną książkę, która przedstawia młodym czytelnikom zaskakującą różnorodność życia na Ziemi. Choć może wydawać Wam się, że „Amory, zaloty i podboje” to najbardziej kontrowersyjna pozycja z serii, to wierzcie mi, że jeszcze nikt nie opowiadał o kopulujących zwierzakach z takim humorem i wyczuciem.

Gdy mój starszy syn był malutki bardzo zależało mi, by od początku oswajał się z językiem angielskim. Dość szybko okazało się, że ten prosty plan wymagał sporej pomysłowości. Teraz na rynku jest znacznie więcej pomocy do nauki języków. Wśród wielu ciekawych pozycji książkowych szczególnie lubimy „Na tropie angielskich słówek”.

Syn porwał „Nianię Manię i Piraciątko” nim zdążyłam do tej książki zajrzeć. Pochłonął ją w chwilę i polecił stwierdzając, że jest „fajna i śmieszna”. Przeczytałam i zgadzam się z opinią Olka. Niania Mania to spora porcja rozrywki i idealna propozycja dla mniej doświadczonych czytelników.