poczytaj mi mamo

Czytaliście już „Kto wypuścił bogów?”. Jeśli nasza poprzednia recenzja nie przekonała Was do lektury, to ta nie pozostawi już żadnych wątpliwości. Druga część przygód Elliota nie zwalnia tempa i nie zniża poziomu - to świetna seria, z całkiem świeżym pomysłem na olimpijskich bogów.

Syn porwał „Nianię Manię i Piraciątko” nim zdążyłam do tej książki zajrzeć. Pochłonął ją w chwilę i polecił stwierdzając, że jest „fajna i śmieszna”. Przeczytałam i zgadzam się z opinią Olka. Niania Mania to spora porcja rozrywki i idealna propozycja dla mniej doświadczonych czytelników.