Dziecko bawiło się na torach – chwile grozy w Mikołowie!

poniedziałek 4 sierpnia 2025
  • Dzięki szybkiej reakcji policjantów nie wydarzyła się tragedia (fot. mat. Policja Śląska)
    Dzięki szybkiej reakcji policjantów nie wydarzyła się tragedia (fot. mat. Policja Śląska)
6-letni chłopiec sam nad ranem błąkał się po ulicy i wszedł na przejazd kolejowy. Gdyby nie szybka reakcja policjantów mogło dojść do tragedii. Jak się okazało opiekunowie spali, a dziecko samo wyszło z domu.

Niebezpieczne zdarzenie miało miejsce w Mikołowie. 26 lipca około godziny 4.30 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Mikołowie otrzymał informację, że po drodze bez opieki biega małe dziecko. Nie miejsce skierowano patrol. Policjanci, gdy zbliżali się do przejazdu kolejowego z opuszczonymi rogatkami i sygnalizacją świetlną dostrzegli chłopca bawiącego się na torach.

O krok od tragedii

Policjanci -  sierż. Dawid Furman oraz st. post. Patrycja Wolny  natychmiast wybiegli z radiowozu i skierowali się w stronę przejazdu. Udało im się w ostatniej chwili złapać chłopca i zabrać go z torowiska. Chwilę później przez przejazd przejechał pociąg. Dzięki szybkiej reakcji mundurowych dziecku nic się nie stało. Całą sytuację uchwyciły kamery monitoringu (nagranie możecie zobaczyć na naszym FB). Dziecko przekazano rodzicom, którzy jak się okazało spali, kiedy chłopczyk wyszedł z domu. Jak powiedziała RMF FM rzeczniczka KPP w Mikołowie – mł. asp. Izabela Kempka „Dom był zamknięty, ale dziecko wzięło klucz i otworzyło drzwi”.

Policjanci przestrzegają 

„Apelujemy do rodziców i opiekunów o zwracanie szczególnej uwagi na bezpieczeństwo dzieci – zwłaszcza tych najmłodszych. Pamiętajmy, aby: uczyć dzieci, by nie oddalały się z domu czy placu zabaw bez zgody dorosłych, sprawdzać, czy drzwi i furtki są zamknięte, aby uniemożliwić samodzielne wyjście, rozmawiać z dziećmi o zasadach bezpieczeństwa – nawet, jeśli wydaje nam się, że są na to za małe" - napisała Policja Śląska.  

Kategoria: Wiadomości