Pogotowie kosmetyczne dla mamy na karnawał

poniedziałek 18 lutego 2019
  • Makijaż najlepiej prezentuje się na wypoczętej, odpowiednio nawilżonej skórze (fot. pixabay)
    Makijaż najlepiej prezentuje się na wypoczętej, odpowiednio nawilżonej skórze (fot. pixabay)
Luty to czas karnawału, który możemy spędzić na zabawie z mężem, partnerem lub przyjaciółmi. Pytanie brzmi, jak przygotować się do takiego wyjścia? Co zrobić, by nasza poszarzała i zmęczona skóra wyglądała lepiej? Jest na to kilka rad.

„Wielkie wyjście” sprawia, że chcemy wyglądać olśniewająco i czuć się pięknie. Tu z pomocą przychodzą różnego rodzaju zabiegi, które pomogą naszej skórze „dojść do siebie”. W tym celu można się wybrać do kosmetyczki, a w przypadku małej ilości czasu - wykonać je samemu w domu.

Zabieg bankietowy

Nieinwazyjne 45-60-minutowe, dające natychmiastowy efekt liftingu, napięcia skóry, wygładzenia zmarszczek, poprawy kolorytu skóry, rozświetlenia, podciągnięcie owalu twarzy, intensywnego nawilżenia i usunięcia objawów zmęczenia. Zwykle taki zabieg obejmuje delikatnym peeling: enzymatyczny, kawitacyjny lub oksybrazję. Wprowadzenie ampułki głęboko nawilżającej, liftującej lub rozświetlającej następuje podczas sonoforezy, mezoterapii bezigłowej czy infuzji tlenowej. Następnie nakładamy maskę algową, która jest idealna do każdego rodzaju cery, nawilża skórę i sprawia, że jest gładka jak aksamit. Bardzo dobrym rozwiązaniem będzie również silnie nawilżający i wygładzający płat kolagenowy oraz maski w płacie hydrożelowym, bawełnianym i flizelinowym z ogromną ilością „eliksirów młodości”. Na zakończenie zabiegu nakładamy krem, dodatkowo wykonując masaż twarzy, utrzymujący zdrowy wygląd skóry. Jest to zabieg, który najlepiej wykonać w dniu wydarzenia, na które się wybieramy i może być jednorazową procedurą, której koszt waha się od 130 do 200 zł. Na zakończenie prosty makijaż typu „mocne” oko i naturalne usta lub „intensywne” usta i naturalnie podkreślone oko.

Gdy  brak czasu…

Bywają i takie chwile, kiedy po prostu nie możemy sobie pozwolić na wizytę u kosmetologa, ponieważ mamy za dużo innych spraw do załatwienia przed wieczornym wyjściem. Rozwiązaniem jest samodzielne wykonanie kilku prostych czynności.

  1. Wykonaj demakijaż łagodnym mleczkiem lub żelem i stonizuj skórę w zależności od jej rodzaju.
  2. Nałóż peeling enzymatyczny na 15 minut (w tym czasie możesz zająć się innymi sprawami). Następnie zmyj peeling wodą lub płynem micelarnym.
  3. Rozprowadź na całej twarzy, linii żuchwy i podbródku maseczkę z saszetki z takimi składnikami, jak: peptydy (liftują skórę), złoto (redukuje objawy zmęczenia, regeneruje, rozświetla), komórki macierzyste (odmładzają), algi, kawior, diamenty (nawilżają, wygładzają zmarszczki, liftują), witamina C w stężeniu poniżej 5 proc. (rozświetla) itp. Pozostaw ją na kolejne 15 min (w tym czasie znów możesz zająć się czymś innym). Popularne są obecnie koreańskie maski w płacie z wyciętymi otworkami na oczy, nos i usta, a nawet ze specjalnymi „zausznikami”. W ten sposób maska lepiej przylega do skóry, silniej napina i zwiększa przenikanie składników aktywnych.
  4. Na zakończenie zabiegu nałóż krem – najlepiej sprawdzony o lekkiej konsystencji, żeby był dobrą bazą pod makijaż. Ten należy wykonać podkreślając silnie tylko oczy lub tylko usta. Do tego ulubione perfumy i „mała czarna”, która sprawdza się w każdej sytuacji.

Powodzenia i miłej zabawy!

*Autorka jest kosmetologiem, doktorem nauk o zdrowiu i właścicielką firmy Kosmetologia praktyczna Ewa Szmaj.

Kategoria: Moda i uroda