• fot. mat. organizatora

    O emocjach, potrzebach, karach i nagrodach

    Jak okiełzać małego złośnika? Czy warto karać, nagradzać dzieci? O rodzicielstwie, problemach i „drogowskazach”, które pomogą rodzicom odnaleźć spokój i szczęście będzie można posłuchać podczas bezpłatnej konferencji. Rozpoczęły się zapisy.

  • fot. mat. organizatora

    Koncertowo i kolorowo dla WOŚP

    W tym roku finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy z powodu koronawirusa będzie inny niż zwykle, ale razem damy radę! Jednym z najbardziej kolorowych wydarzeń na Śląsku będzie koncert Sióstr Wajs&Stonoga. Dzieciaki z pewnością będą dobrze się bawić.

  • fot. archiwum zdjęć na Fb toru saneczkowego w Katowicach

    Tor saneczkowy oficjalnie otwarty

    Ma 350 metrów długości i jest świeżo po remoncie. Mowa o torze saneczkowym w katowickim Parku Kościuszki. Od 15 stycznia można oficjalnie z niego korzystać. Tuż obok znajdziecie górkę, która również idealnie się sprawdzi do jazdy na sankach.

Powrót do pracy po urlopie macierzyńskim nie zawsze jest łatwy. Zazwyczaj chciałybyśmy spędzać z dzieckiem tyle czasu, co dotychczas, a jednocześnie wyjść do ludzi i w dodatku zarabiać pieniądze. Rozwiązanie tego problemu na własny użytek znalazła młoda, zdolna projektantka mody z Mysłowic Ewa Miętkiewicz-Ciepły.

Kiedy zaszłam w ciążę z drugim dzieckiem cieszyłam się również z tego powodu, że nie będę musiała kupować wszystkich sprzętów, bo większość miałam po pierwszym dziecku. Jedyną rzeczą, której mi brakowało był fotelik samochodowy. Zakup nie był problemem. Problem pojawił się potem…

- Tylko nie to! Tylko nie ta pijana kobieta z dzieckiem - pomyślałam wchodząc w zakręt i widząc zbliżającą się postać, która chwiała się na nogach, a za rękę trzymała kilkuletnią dziewczynkę.

Rozmowa z koleżanką z redakcji: - Co u ciebie? U mnie super, bo wiesz, ja to mam już odchowane dzieci, nie to co ty, a wiadomo, że najbardziej obciąża odpowiedzialność za małego człowieka. Trochę zbiła mnie z tropu takim wstępem...

Jestem z mężem i dzieckiem w kawiarni. Już mamy wychodzić kiedy właścicielka podchodzi do mojego syna i wręcza mu lizaka. Ja wykazuję się refleksem i chowam podarunek do torebki, tłumacząc, że może zjemy później. Bo nie chce mi się po raz setny tłumaczyć, że staram się nie dawać dziecku słodyczy, bo po co.

Strony