Felietony

Do jednego z katowickich przedszkoli dołączył chłopczyk pochodzenia romskiego. Był sympatyczny, dlatego dzieci od razu go polubiły i zaczęły włączać do wspólnej zabawy. Do momentu, gdy jeden przedszkolak nie wykrzyczał: - Ja nie będę się bawił z Cyganem!

Strony