Mleko z piersi zamiast kropli do nosa

poniedziałek 27 listopada 2017
  • Mleko mamy najlepszym sposobem na katar u niemowlaka (fot. sxc.hu)
    Mleko mamy najlepszym sposobem na katar u niemowlaka (fot. sxc.hu)
Spotkałam koleżankę, której dziewięciomiesięczny syn, rówieśnik mojego, właśnie się przeziębił. Ponieważ moje dziecko też ostatnio chorowało, zaczęłyśmy rozmawiać o lekach, jakie przepisali im lekarze i domowych sposobach, które mogą wspomóc terapię.

- Ja już nie zakrapiam mojemu małemu nosa kroplami ani wodą morską. Zastąpiłam je moim mlekiem − wyjawiła mi znajoma. I wyznała, że ta metoda działa cuda, bo jej synowi katar po mleku przeszedł, jak ręką odjął. Zdziwiłam się, bo chociaż słyszałam, że niektórzy − choćby znana ekomama Reni Jusis − kąpią noworodki w wodzie z dodatkiem pokarmu, to o zastępowaniu nim kropli do nosa nie słyszałam. Zajrzałam do internetu i przeczytałam, że wiele mam jednak zna i chwali sobie tę metodę. Mleko matki podobno nawilża skuteczniej, niż woda morska, zawiera substancje bakteriobójcze i przeciwciała. Lekarze uczulają jednak, by podczas zakrapiania uważać, aby dziecko się nie zachłysnęło. Przy okazji dowiedziałam się, że mleko matki ma także wiele innych zastosowań. Można go używać m.in. jako krople do oczu, preparat łagodzący ukąszenia komarów, balsam na poparzenia słoneczne, płyn do odkażania ran, preparat do demakijażu czy balsam po goleniu. Zatem, drogie mamy, dopóki karmicie, możecie trochę poeksperymentować. Nic was to przecież nie kosztuje.

Kategoria: Felietony

Zobacz także

Warto pomyśleć o naturalnych środkach wspomagających odporność i leczniczych zanim sięgniemy po pigułki (fot. sxc.hu)

Sezon jesienno-zimowy dla większości rodziców kojarzy się z czasem niekończących się przeziębień i grypy. W reklamach firmy prześcigają się w wypromowaniu coraz to nowszych medykamentów, które mają za zadanie coraz lepiej zapobiegać chorobom. Istnieją jednak  metody prostsze i tańsze, które dzięki wzmocnieniu systemu odpornościowego efektywnie chronią nasz organizm przed infekcjami bakteryjnymi i wirusowymi.

Odporność na wagę złota