Pupy

…choć po lekturze książek Mikołaja Golachowskiego, fakt ten staje się bardziej złożony. Bogactwo „Pup, ogonków i kuperków” oraz „Gęb, dziobów i nochali” zaskakuje. Jednak mnie, jeszcze bardziej, zaskoczył humor i czułość z jakimi zostały opisane.