Pielęgnacja skóry dziecka zimą

wtorek 13 stycznia 2015
  • Zimą skóra naszego dziecka może być wysuszona, zaczerwieniona i podrażniona (fot. foter.com)
    Zimą skóra naszego dziecka może być wysuszona, zaczerwieniona i podrażniona (fot. foter.com)
Wiatr, mróz, śnieg, centralne ogrzewanie w mieszkaniach - wszystko to wpływa na wysuszanie skóry dziecka i podrażnienia. Dodatkowo różnica temperatur na zewnątrz i w domu może znacząco osłabiać delikatne naczynia krwionośne skóry, prowadząc do ich rozszerzenia i tkliwości. Dlatego tak ważna jest odpowiednia pielęgnacja.

Ważny kosmetyk z przeznaczeniem dla dzieci

Podstawową zasadą w pielęgnacji skóry dziecka jest bezwzględny zakaz stosowania kosmetyków dla dorosłych. Nierzadko zawierają one w swoim składzie barwniki, substancje zapachowe i przeróżne konserwanty, które mogą podrażniać skórę, wywoływać reakcje alergiczne, a nawet działać toksyczne i to nie tylko w miejscu aplikacji, ale czasem również ogólnie.
Najlepsze są kremy dla dzieci czy niemowląt (w zależności od wieku). Ich zadaniem jest nawilżenie i natłuszczenie skóry, osłabienie tarcia w fałdkach, wzmocnienie bariery naskórkowej i zabezpieczenie jej przed utratą wody oraz ochrona przed promieniowaniem słonecznym, głównie dzięki obecności składników mineralnych, jak np. tlenek cynku. W ich składzie warto także szukać aloesu, wiesiołka, pantenolu, alantoiny, olejku migdałowego, kanola, jojoba, oliwy z oliwek, masła Shea, mocznika, wosku pszczelego, witaminy E, skwalenu i innych substancji naturalnych. Niekonieczne są składniki takie jak: oleje mineralne, silikon, parabeny?

Odpowiednia aplikacja

Najlepiej kremy aplikować minimum 15 minut przed wyjściem z domu w ilości, która pozwoli się wchłonąć kremowi, ale jednocześnie pozostawi film ochronny na delikatnej skórze twarzy dziecka. Oczywiście niezbędna jest dodatkowa ochrona przy pomocy czapki, szalika i rękawiczek.

Pamiętajmy: nie przegrzewać!

Małe dzieci mogą być narażone na przegrzanie, nawet w mroźny dzień. Kwestia regulowania ciepłoty ciała u nich nie jest rzeczą prostą. Przede wszystkim z tego względu, że tkanka podskórna zbudowana jest w większej mierze z komórek tłuszczowych i poszerzonych naczyń krwionośnych, co ułatwia utratę ciepła z organizmu i jego wychłodzenie.
Z drugiej strony gruczoły potowe nie pracują jeszcze w pełni swoich możliwości, jak u dorosłego człowieka, więc trudno schładzać organizm poprzez pocenie w warunkach wyższej temperatury.
I tutaj pojawia się problem trudności z termoregulacją oraz możliwością przegrzania dziecka, nawet
w czasie zimowych dni.
Efektem tego mogą być tzw. potówki, czyli czerwone, liczne, swędzące „punkciki” na skórze, które fachowo określa się jako przejściowe „zatkanie” gruczołów potowych w wyniku przegrzania lub niewłaściwej pielęgnacji. Jest to problem charakterystyczny głównie dla noworodków i niemowląt, ale może również wystąpić u dzieci starszych. Nie jest to objaw wymagający interwencji lekarza, ale warto pamiętać, by nie stosować żadnych agresywnych preparatów, np. z kwasem borowym
i etanolem. Warto zwrócić uwagę wtedy na higienę codzienną, stosowanie produktów pielęgnacyjnych o lżejszej konsystencji oraz kontrolowanie ciepłoty ciała dziecka poprzez rozsądną ilość warstw ubrań.

* Doktor nauki o zdrowiu, ekspert NZOZ All-Medicus w Katowicach.

 

Kategoria: Porady ekspertów

Zobacz także

Zannim sięgniemy po pigułki, warto pomyśleć o naturalnych środkach wspomagających odporność i leczniczych (fot. pixabay)

Sezon jesienno-zimowy dla większości rodziców kojarzy się z czasem niekończących się przeziębień i grypy. W reklamach firmy prześcigają się w wypromowaniu coraz to nowszych medykamentów, które mają za zadanie coraz lepiej zapobiegać chorobom. Istnieją jednak  metody prostsze i tańsze, które dzięki wzmocnieniu systemu odpornościowego efektywnie chronią nasz organizm przed infekcjami bakteryjnymi i wirusowymi.

Odporność na wagę złota. Co jeść, by być zdrowym