Historia pełna okruszków

wtorek 13 lutego 2018
  • Okruszki to książka, która pięknie tłumaczy kwestie inności (fot. SilesiaDzieci.pl)
    Okruszki to książka, która pięknie tłumaczy kwestie inności (fot. SilesiaDzieci.pl)
  • Główna bohaterka na różne sposoby próbuje rozwiązać problem towarzyszących jej okruszków (fot. SilesiaDzieci.pl)
    Główna bohaterka na różne sposoby próbuje rozwiązać problem towarzyszących jej okruszków (fot. SilesiaDzieci.pl)
  • Brak akceptacji otoczenia to dla Marysi duży problem (fot. SilesiaDzieci.pl)
    Brak akceptacji otoczenia to dla Marysi duży problem (fot. SilesiaDzieci.pl)
  • Książka to świetna lektura i dla przedszkolaków, i trochę większych dzieci (fot. SilesiaDzieci.pl)
    Książka to świetna lektura i dla przedszkolaków, i trochę większych dzieci (fot. SilesiaDzieci.pl)
Każdy z nas ma swoje wady i przypadłości. Świetnie, gdy inni nas akceptują bez względu na nie, ale co robić, gdy jest inaczej? Poznajcie Marysię wokół której pojawiają się niezliczone ilości okruszków. Okruszki przy stole, we włosach, a nawet w żakiecie babci…

Marysia to bohaterka książki „Okruszki” Marty Szloser. Książka ta narobi Wam apetytu na kruche ciasteczka, ale też skłoni do refleksji nad odmiennością i potrzebą akceptacji.

Okruszki towarzyszące Marysi od zawsze, nigdy jej nie przeszkadzały. Drażniły jednak rodziców, babcię, a nawet szkolne sprzątaczki. Nawet, gdy dziewczynka jadła z zamkniętymi ustami, wokół niej roiło się od okruszków. Problemu nie umieli rozwiązać również doktor i psycholog.

Gdy Marysia podrosła i stała się nastolatką zrozumiała, że jest inna i nikt nie zaakceptuje towarzyszących jej okruszków. Załamana, zamknie się w domu i odmówi jedzenia. Wiarę w siebie przywróci jej przechodzący pod oknem rudy chłopiec.

Ta pomysłowa i przewrotna historia bardzo nam się spodobała. To dorosłym zależało na tym, by usunąć z życia dziewczynki drażniące ich okruszki. Ona, póki była dzieckiem, nie dostrzegała w tym nic dziwnego i dopiero dorastając poczuła, że wszyscy wokół uważają ją za inną. Opowieść ta zwraca uwagę na potrzebę akceptacji i bezwarunkowej miłości. Gdy bohaterka znajduje kogoś podobnego do siebie, w jednej chwili wraca do zdrowia, nabiera wiary w siebie i przekonania, że okruszki nie stanowią problemu.

„Okruszki” to niedługa książka na jeden wieczór. Całostronicowe ilustracje Moniki Rejkowskiej świetnie uzupełniają tekst. Całość przypadnie do gustu głównie przedszkolakom, ale starszym dzieciom warto też podsunąć lekturę o takiej tematyce. Zaskakujący, okruszkowy problem na pewno wzbudzi zainteresowanie. Dodatkowo, starszy czytelnik, bez problemu zauważy, że okruszki są tylko zabawną metaforą, a przecież mógł to być duży nos, krzywe nogi czy słaby słuch.

Czytając „Okruszki” na głos z moim dziewięciolatkiem pomyślałam sobie, że to książka, z której wiele wyniesie niejeden dorosły. Może czasem warto zaakceptować w naszych dzieciach pewne wady i zamiast próbować je zlikwidować, budować dziecięce poczucie własnej wartości?

Kategoria: Recenzje książek

Zobacz także


Zaskakiwały, wzruszały i fascynowały, czasem też bawiły do łez - takie były najlepsze książki dla dzieci wydane w 2017 roku. Poznajcie nasze subiektywne zestawienie tych najciekawszych. To był fantastyczny rok dla młodych czytelników!

 

Top 10 – najciekawsze książki dla dzieci 2017 roku