fantasy

Sięgając po trzeci tom serii „Małe licho” czułam się jak dwadzieścia lat temu, gdy z ogromną ekscytacją zaglądałam do kolejnego tomu Harry’ego Pottera. I choć Bożek nie uczy się magii, bo chodzi do zwykłej podstawówki, a zamiast latać na miotle próbuje opanować jazdę na rowerze, to jego świat jest równie fantastyczny i niezwykły.